Autor: Nieznany
Źródło: Joanna Gieryszewska-Sobolak
Ksiądz
Wacław Gieryszewski

urodzony 15 kwietnia 1883r. Ciechanów
zmarł 10 grudnia 1957r. Ciechanów
rodzice: Józef i Józefa zd. Kosińska
Proboszcz parafii Zieluń w latach 1914-1920



Urodził się 15 kwietnia 1883 roku w Ciechanowie, jako syn Józefa i Józefy z Kosińskich. Jego starszym bratem był Franciszek, urodzony w 1877 roku, który także był kapłanem diecezji płockiej. Szkołę powszechną Wacław ukończył w Ciechanowie, gdzie duch rusyfikacji mocno dawał znać o sobie, nawet nauka religii - jak wspominał - nie mogła być wykładana przez księdza.

Po skończeniu szkoły powszechnej, w roku 1894 rodzice posłali go do męskiego gimnazjum w Pułtusku, w którym był przez pięć lat, to jest do 1899 roku. Prefektem wówczas w tymże gimnazjum był długoletni doskonały wychowawca ks. Wiktor Gogolewski. W tych latach zrodziła się w młodym gimnazjaliście myśl o kapłaństwie. W 1899 roku został przyjęty do Seminarium Duchownego w Płocku. Na pierwszym roku studiów było ich siedemnastu. Regensem w tym czasie był ks. Kazimierz Weloński, wiceregensem ks. Antoni Nowowiejski, wykładowcami byli księża: Aleksander Zaremba, Piotr Borniński, Piotr Dmochowski, Adolf Szelążek, Franciszek Klimkiewicz, Jan Nadratowski i Feliks Dublasiewicz.

Wacław należał do zdolnych i pilnych studentów. W czasie studiów pełnił obowiązki ceremoniarza biskupiego. Od ówczesnego biskupa płockiego Jerzego Szmbeka otrzymał święcenia mniejsze i subdiakonat. Diakonat otrzymał 12 czerwca 1905 roku z rąk biskupa płockiego Apolinarego Wnukowskiego. Po skończeniu studiów w czerwcu 1905 roku, za dyspensą papieską udzieloną ze względu na przeszkodę młodego wieku, 3 września 1905 roku otrzymał święcenia kapłańskie.

Przez radę księży profesorów został przedstawiony do dalszych studiów specjalistycznych, które miał kontynuować w Akademii Duchownej w Petersburgu, jednak różne wydarzenia sprawiły iż nie doszło do tego i w październiku tegoż roku otrzymał nominację na wikariusza w Bodzanowie. W tym czasie był świadkiem wystąpień z Kościoła i przeciw Kościołowi duchownych mariawitów i zrewoltowanych przez nich wiernych w parafiach Święcieniec, Kobylniki i pojedyńczych rodzin lub ludzi z sąsiednich parafii. W lipcu 1906 roku przeniesiony został na wikariat do Skępego. W kwietniu 1907 roku w Krakowie otrzymał świadectwo dojrzałości i pozwolenie od władzy diecezjalnej na dalsze studia nauniwersytecie w Insbruku. Ukończył je, otrzymując 18 stycznia 1911 roku stopień doktora teologii na Uniwersytecie w Wiedniu.

W czsie studiuów odbywał podróże do Niemiec, Szwajcarii, Francji, Italii. Jak napisał w swoim życiorysie: Wróciwszy do domu i przedstawiwszy się władzy duchownej diecezjalnej doznałem wielu przykrości. Nie wiadomo na czym polegały te przykrości, być może młody doktor myślał o pracy w Seminarium Duchownym czy konsystorzu, gdy tym czasem w czerwcu 1911 roku otrzymał nominację na probostwo w Mochowie w dekanacie sierpeckim, gdzie pracował trzy lata. Niemal na wszystkich placówkach ks. Gieryszewski oprócz pracy duszpasterskiej i administracyjnej zajmował się pracą społeczną i oświatową.

W Mochowie przeprowadził malowanie kościoła, odnowił ołtarze i wszystkie sprzęty kościelne, zakupił organy, w Żórawinie przy kościele filialnym pobudował dom dla biednych, izbę z kuchnią dla księży przybywających na doroczne odpusty, na rzecz probostwa zakupił 10 morgów ziemi, w Mochowie założył szkołę powszechną, na jej rzecz zakupił dwie morgi ziemi, przygotował materiał na budowę szkoły w postaci 40 tysięcy sztuk cegły, zorganizował Straż Pożarną.

Od 1 lipca 1914 roku do sierpnia 1920 roku był proboszczem w Zieluniu w powiecie mławskim. Był to trudny okres pracy ze względu na działania wojny światowej. Mimo to, do 1919 roku utrzymywał ks. Gieryszewski ochronkę oraz pięć szkół, jako Prezes Rady Szkolnej Gminnej założył szkoły w Zieluniu, Dłutowie, Wronce, Straszewach, prowadził kursy dla anlfabetów, zainicjował powstanie Straży Ogniowej, założył bibliotekę parafialną oraz Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Po sześciu latach pracy w Zieluniu, w sierpniu 1920 roku otrzymał przeniesienie na probostwo w Ligowie. I tu zabrał się energicznie do pracy duszpasterskiej i administracyjnej. Z ważniejszych prac warto wymienić ogrodzenie cmentarza kościelnego murowanym parkanem, położenie dachu na kościele, założenie nowych krokwi, malowanie wnętrza świątyni, położenie posadzki z terakoty, zakup żyrandoli, feretronu Matki Boskiej Skępskiej, stacji Męki Pańskiej, chorągwi procesyjnych, powiększenie mieszkania proboszcza, zbudowanie mieszkania dla wikariusz, zbudowanie sali parafialnej, zasypanie sadzawek w ogrodzie plebańskim, wystawienie we wsi kościelnej trzech figur, zaś w kościele filialnym w Sudragach wymianę dachu na kościele.

W trosce o podniesienie oświaty na wsi prowadził przez kilka lat w ośmiu punktach kursy oświatowe, a na terenie parafii założył pięć jednostek straży pożarnych.

Po siedemnastu latach pracy w parafii ligowskiej ks. Gieryszewski w maju 1937 roku otrzymał nominację na probostwo w Pomiechowie. Za jego staraniem - z polecenia F. Sławoj-Składkowskiego, ówczesnego Prezesa Rady Ministrów , który często bywał w twierdzy modlińskiej - władze powiatowe przeprowadziły drogę z Pomiechówka do Pomiechowa, gdzie urządzono na dawnych dołach i rozpadlinach duży plac. Drogę przeprowadzono dalej aż do wjazdu na powórze plebańskie i do cmentarza grzebalnego,następnie pomalowano żelazne sztachetki wokół cmentarza grzebalnego. Kosztem parafian pobudowano budynek w podwórzu plebańskim, gdzie urządzono wozarkę, spichrz i pomieszczenia dla biblioteki parafialnej i na zebrania dla organizacji. Ponadto wymalowano plebanię, mieszkanie wikariusza i kościelnego. Przy wydatnej pomocy wikariusza ks. Huberta Kamińskiego założono bibliotekę parafialną liczącą przeszło 1000 książek.
Do kościoła parafialnego sprawiono obraz Serca Pana Jezusa, św. Franciszka, św. Andrzeja Boboli, zakupino dwa srebrne kandelabry, bieliznę kościelną, wyremontowano dach na ko,ściele i wieży, przygotowano projekt domu katolickiego, zgromadzono materiał budowlany.

Doceniając prace duszpasterskie i administracyjne ks. Gieryszewskiego, arcybiskup A. Nowowiejski odznaczył go w 1931 roku honorową kanonią kolegiaty pułtuskiej, zaś w roku 1938 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi.

W sierpniu 1939 roku ks. Gieryszewski otrzymał nominację na probostwo w Krasnosielcu. Tam spędził okres wojny i okupacji. W październiku 1945 roku Administrator Apostolski Diecezji Płockiej ks. prałat Stanisław Figielski mianował go administratorem parafii i dziekanem w Ciechanowie. W nominacji napisał: Zawsze było życzeniem śp. Arcybiskupa, by dziekan i dekanat ciechanowski przodował w diecezji pod wzorowo zorganizowanym duszpasterstwem. W przeświadczeniu, że ks. proboszcz sprosta temu zadaniu mianuję go dziekanem dekanatu ciechanowskiego oraz tymczasowo administratorem parafii Ciechanów z zastrzeżeniem kanonu 1435 par. 1. W związku z powyższym należy przyjąć od dotychczasowego administratora parafii Ciechanów protokół zdawczo-odbiorczy oraz przekazać podobny protokół z parafii Krasnosielc następcy oraz złożyć przysięgę dziekańską.

Choć w latach okupacji kościół w Ciechanowie nie był zamknięty, jednak nie prowadzono żadnych remontów, dlatego wiele rzeczy wymagało napraw i konserwacji. W 1946 roku oszklono cały kościół, przeprowadzono remont mieszkań pracowników kościelnych. Także plebania poddana została gruntownemu remontowi wewnątrz i zewnątrz, z urządzeniami elektrycznymi i kanalizacjami.

W 1947 roku odbyła się pierwsza po wojnie wizytacja kanoniczna parafii, którą przeprowadził biskup Tadeusz Zakrzewski, udzielając sakramentu bierzmowania przeszło pięciu tysiącom osób. W dalszym ciągu przeprowadzono remont świątyni, na zewnątrz kościoła ułożono wokół świątyni chodnik z płyt betonowych, wykonano radiofonizację, wyremontowano dzwonnicę, dach plebanii pokryto blachą, zakupiono dzwon do sygnaturki. Przez dwanaście dni trwały misje parafialne przez ojców redemptorystów. Zakończone w Niedzielę Palmową, stanowiły wielkie przeżycie dla wspólnoty parafialnej.

Dom katolicki, piętrowy, murowany, o dwóch skrzydłach, posiadający dwie duże sale, wybudowany przez ks. proboszcza Remigiusza Jankowskiego, został w 1945 roku zajęty przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a od 1948 roku przez Państwową Komunikację Samochodową na biura i mieszkania. Tylko w jednym skrzydle mogli mieszkać pracownicy kościelni. Podobnie było z ziemią kościelną. Jak zapisał ks. Gieryszewski w kronice parafialnej: W rękach plebańskich jest ziemia za Górą Farską między ulicami i rzeką. W 1948 roku Zarząd Miejsci zabrał pod park miejski obiecując w zamian dać 9 ha ziemi w polu (może na Gostkowie). Tę ziemię ks. proboszcz przeznacza na cmentarz grzebalny.

W tych latach zaczyna się w Polsce czas stalinizmu, a jego przejawy w różnej postaci dotyczyły także wspólnoty parafialnej w Ciechanowie. W kronice ks. Gieryszewski napisał: Ostatnim aktem religijnym, publicznym, było poświęcenie odbudowanego mostu przez Łydynię ze starej części miasta w stronę dworca kolejowego. Nazwano go Mostem 1 Maja. Poświęcenie odbyło się 17 stycznia 1948 roku. Następnego roku poczęto już utrudniać odprawianie rekolekcji. O pielgrzymkach w kompaniach nie było już mowy.Polecono z chorągwi ustawić napisy o treści patriotyczno-religijnej. Nakazano rozwiązać organizacje religijne jak bractwo III Zakonu, chór kościelny, koło ministrantów. To prawda, że jeszcze w 1947 roku udała się pociągiem na Jasną Górę duża grupa wiernych z parafii pod przewodnictwem wikariusza ks. Henryka Błażejewskiego, ale była to jedna z ostatnich tak zorganizowanych pielgrzymek.

Obowiązki duszpasterskie w parafii, która obejmowała miasto i 45 wsi, spełniało trzech kapłanów - proboszcz i dwóch wikariuszy. Było to stanowczo za mało, dlatego 14 maja 1949 roku ks. Gieryszewski napisał do biskupa Zakrzewskiego: 20-tysięczna parafia Ciechanó wymaga intensywnej pracy co najmniej trzech księży oddanych jedynie pracy parafialnej. Każdy pogrzeb z księdzem wymaga wyjazdu po zwłoki z mowami, chorych dużo, do chrztu przywożą każdy kto chce czy może, kancelaria parafialna musi być czynna 5-6 godzin co dzień. W każdą niedzielę i święto cztery kazania, binacje, spowiedź. A kolęda! A objazdy pola! Zebrania miesięczne organizacji religijnych, nauka dzieci. Doprowadziłem pierwszopiątkową frekwencję do spowiedzi do liczby przewyższającej tysiąc osób, co dzień do spowiedzi swoi i obcy parafianie, w październiku i listopadzie oraz w poście parotysięczna dziatwa szkolna przy konfesjonale. Spełniam swe obowiązki proboszcza, wikarego brakującego, a przy małej delikatności obecnego wikarego i jego obowiązki. Dochodzą do tego powinności dziekańskie. Cały dzień "na nogach" bez odpowiedniego czasu nawet na odmówienie brewiarza, nie mówiąc o koniecznej lekturze dla odświeżenia umysłu. Dlatego widzę wiele niedociągnięć w swojej pracy, a sił brak, zaczynam się już wyczerpywać (...) Przedstawiając powyższe mam nadzieję, że Ekstelencja przy najbliższym obsadzaniu placówek w diecezji raczy uwzględnić ciężkie warunki pracy w parafii tutejszej, choćby nawet z planów Waszej Ekstelencji wypadło zmienić na stanowisku miejscowego proboszcza moją osobę.

W odpowiedzi na pismo ks. proboszcza biskup Zakrzewski radził zwrócić się do ojców bernardynów w Skępem lub karmelitów w Oborach o doraźną pomoc, a sprawę trzeciego wikariusza myślał zostawić w najbliższym czasie.

Doceniając wysiłki pracy duszpasterskiej i administracyjnej ks. Gieryszewskiego w parafii Ciechanowskiej, biskup Zakrzewski 5 czerwca 1947 roku odznaczył go godnością honorowego kanonika kapituły katedralnej płockiej. W piśmie nominacyjnym czytamy między innymi: Miło Nam przy tej sposobności wyrazić Nasze uznanie i podziękowanie za gorliwą pracę duszpasterską, za godną i przykładną postawę kapłańską i za roztropne odnoszenie się do spraw Kościoła i diecezji.

Dziękując za nominację ks. Gieryszewski napisał: Ekstelencjo! Otrzymałem dziś niespodziewanie nominację, w której zaszczycił mnie Ekstelencja godnością honorowego kanonika naszej bazyliki katedralnej. Serdecznie Waszej Ekscelencji dziękuję za uczyniony zaszczyt, ale przyznam się więcej jeszcze za wyrażone motywy, które pobudzały Go do tej nominacji. Pełen wdzięczności sługa w Chrystusie ks. W. Gieryszewski. Także w tymże roku, 2 lipca biskup Zakrzewski mianował ks. kanonika Gieryszewskiego proboszczem parafii w Ciechanowie.

W dalszym ciągu przeprowadzone były prace administracyjne, z ważniejszych należy wymienić: sprawienie witraża Matki Boskiej nad wielkim ołtarzem, nowy ołtarz św. Piotra, malowanie i złocenie wielkiego ołtarza, sprawienie dwóch konfesjonałów, odświeżenie w kościele polichromii, witraż w kaplicy św. Antoniego oraz w kaplicy św. Józefa, na plebanii przeróbki kanalizacji i przyłączenie do kanalizacji miejskiej oraz wiele innych pomniejszych spraw.

W czerwcu 1952 roku biskup Zakrzewski mógł się zapoznać z życiem parafii podczas wizytacji kanonicznej. Katechizacja dzieci odbywa się w pomieszczeniach kościelnych i parafialnych. W kościele farnym była to kaplica Serca Pana Jezusa i zakrystia, gdzie wstawiono ławki i stoliki. Co dzień pareset dzieci przewijało się i przeija przez te dwa miejsca, ściany zostały poobijane. Żeby uniknąć większych szkód dano boazerię w kaplicy i zakrystii i stalle w prezbiterium. Stan taki trwał do początków 1957 roku.

28 września 1955 roku ks. dziekan Gieryszewski obchodził złoty jubileusz swojego kapłaństwa. Uczestniczyli w nim ordynariusz płocki biskup Tadeusz Zakrzewski, sufragan płocki biskup Piotr Dudziec, wielu kapłanów oraz licznie zgromadzeni parafianie. Ceremonii kościelnych dopełnił biskup Zakrzewski, który w piśmie skierowanym do jubilata napisał między innymi: Miło mi bowiem w tym uroczytym dniu podnieść zawsze godną postawę duchową JKsiędza Jubilata i rzetelne Jego życie kapłańskie, które mu towarzyszyło na wszystkich drogach jego kapłańskiej pracy dla dobra diecezji i Kościoła.

Choć czasy dla wszystkich były ciężkie, jednak w pracy dla Kościoła zawsze był postęp. Zakupiono w tym czasie do kościoła parafialnego nowe kandelabry, krzyż procesyjny, chorągwie, bieliznę kościelną, baldachim, pięć żyrandoli, proporce, sprawiono meble do mieszkań księży wikariuszy. W 1957 roku rozpoczęto prace przy instalacji centralnego ogrzewania w kościele, które prowadził inż. Rumiński z Józefowa. W czerwcu w 1957 roku na wniosek biskupa Zakrzewskiego Ojciec Święty Pius XII odznaczył ks. Gieryszewskiego godnością prałata domowego. Latem tego roku stan zdrowia ks. prałata uległ pogorszeniu, przeszedł pierwszy, a w listopadzie drugi zawał serca. Po leczeniu szpitalnym, chorym opiekowały się siostry pasjonistki mieszkające i pracujące w parafii ciechanowskiej.

W życiu prywatnym ks. Gieryszewski był człowiekiem ambitnym, mającym duże mniemanie o sobie i swoim posłannictwie. Wychowany w dawnej etykiecie, nieco salonowej, sam jej przestrzegał i wymagał tego od innych, co nie zawsze znajdowało zrozumienie u konfratrów i wiernych, choć był ogólnie szanowany. W obcowaniu był sztywny, sprawiał wrażenie chłodnego i niedostępnego, ale przy bliższym poznaniu nie zawsze było to prawdziwe.

Zmarł 10 grudnia 1957 roku w Ciechanowie, po 12 latach pracy w parafii. Ksiądz Jan Krawczyński z Sońska zapisał: Dziś zmarł dziekan ciechanowski, kapłan często zimny i niełatwy w obcowaniu, wysoko jednak piastujący godność kapłańską. Nabożeństwo żałobne celebrował biskup Zakrzewski, zaś mowę pogrzebową wygłosił ks. Jan Krawczyński z Sońska. Na drugi dzień podczas mszy św. przemawiał jego kolega ks. Bronisław Lutyński. Ciało śp. ks. prałata Gieryszewskiego odprowadzono do rogatek płockich, zostało przewiezione do Ligowa i spoczęło w rodzinnym grobie.

Źródło:
Duchowieństwo Diecezji Płockiej - Ks. prof. dr hab. Michał Marian Grzybowski



2010 © zielun.pl
Kontakt e-mail: zielun.pl@gmail.com